WYSYŁAMY FEDEX (EXPRESS) I WYSYŁKA JEST...
BEZPŁATNIE POWYŻEJ 150 EURO (Z WYŁĄCZENIEM STALI TOYO)
Przejdź do treści
Yi i Yanko są założycielami Ystudio. Tajwańskie studio projektowe stworzyło gamę minimalistycznych obiektów piśmiennych, przeznaczonych do codziennego użytku. Choć kolekcję wyróżnia prostota, za linią papeterii kryje się dość ciekawa historia. Rozmawialiśmy z Yi i Yanko o ich życiu, mieście, w którym żyją, Ystudio, The Weight of Words i o nowych ekscytujących projektach, które pojawią się w przyszłości.



„Chcemy przypominać ludziom o pięknych rzeczach, które z biegiem czasu zostały zapomniane. Ta wspólna myśl skłoniła nas do założenia tej marki.”

Hej chłopaki, gdzie się poznaliście?
Pracowaliśmy w tej samej firmie w Tajpej. Podczas wspólnej pracy często ze sobą rozmawialiśmy i dzieliliśmy się swoimi pomysłami na temat projektowania i życia. Im lepiej się poznaliśmy, tym bardziej zdawaliśmy sobie sprawę, że mamy podobne pomysły i chcemy dzielić się nimi z innymi ludźmi. Chcemy przypominać ludziom o pięknych rzeczach, które z biegiem czasu zostały zapomniane. Ta wspólna myśl skłoniła nas do założenia tej marki.

Zanim zaczniemy rozmawiać o marce, czy możesz opowiedzieć nam trochę więcej o Tajpej?
Tajpej to wielokulturowe miasto, w którym współistnieje wiele kultur i stylów życia Azji Wschodniej. Doskonale znamy zasoby, jakie oferuje to miasto, co jest jednym z powodów, dla których zdecydowaliśmy się otworzyć tutaj własne studio.

Gdzie zatem znajduje się Twoja firma? A jak opisałbyś ten obszar?
Nasze studio znajduje się na starym mieście w Tajpej. Ta dzielnica to mieszanka starego i nowego. Można tu znaleźć wiele tradycyjnych gałęzi przemysłu. Na jednej ulicy znajdują się zakłady zajmujące się obróbką metali, spawalnictwem, handlem maszynami, a także duże i małe zakłady przetwórcze oraz sklepy, natomiast na drugiej ulicy w pobliżu można znaleźć sklepy sprzedające tradycyjne chińskie leki, zioła i przyprawy. W ostatnich latach coraz więcej projektantów i marek projektowych decyduje się na osiedlenie się w tego typu dzielnicach, aby móc tworzyć nowe rzeczy w oparciu o te tradycyjne elementy.

Czy z perspektywy projektanta myślisz, że miasto przyczynia się do Twojej kreatywności?
Tajpej jest trochę zatłoczone i hałaśliwe. Mieszanka starych tradycji i nowych rzeczy sprawia, że ​​to miasto jest różnorodne i interesujące. Kochamy stare rzeczy. Kiedy spacerujemy po ulicach, lubimy odwiedzać staromodne sklepy z narzędziami. Często zatrzymywaliśmy się i nie spieszyliśmy się, żeby popatrzeć na stare domy. Fascynuje nas jego szczyt i dekoracje na piętnie. W międzyczasie staramy się współpracować z tradycyjnymi producentami przy produkcji serii artykułów papierniczych, mając nadzieję na utworzenie pozytywnego koła lokalnego projektowania i produkcji. Wierzymy, że poza tzw. trendami i modą naturę kultury można zobaczyć jedynie poprzez realne życie. Na tym właśnie polega krajobraz kulturowy tego miasta. Wymaga starannej uprawy. Rośnie i rozwija się wraz z życiem.



„W międzyczasie staramy się współpracować z tradycyjnymi producentami przy produkcji serii artykułów papierniczych, mając nadzieję na utworzenie pozytywnego koła lokalnego projektowania i produkcji”

Opowiedz mi więcej o Ystudio. Co reprezentuje marka?
To, co tworzy Ystudio, to nie tylko sam przedmiot, ale także prawdziwe znaczenie, jakie się za nim kryje. Wierzymy, że każdy przedmiot ma głębsze znaczenie: lampa to ciepło i nadzieja, długopis to uczucia, które pielęgnujemy. Mamy nadzieję, że poprzez nasze produkty wprowadzimy w życie ludzi więcej wyobraźni, dlatego projektujemy produkty do codziennego użytku. Ystudio wierzy, że wartość prostoty w projektowaniu jest bardzo ważna.

Czy każdy z Was ma określoną rolę?
Nasza firma jest obecnie bardzo mała, dlatego musimy działać w sposób bardzo elastyczny. Dlatego wspólnie pracujemy nad brandingiem, planowaniem produktu, projektowaniem i innymi aspektami związanymi z funkcjonowaniem firmy. Jako partnerzy o różnym pochodzeniu i osobowości, świetnie się bawimy, dyskutując i debatując na różne tematy.

Czy istnieje szerszy obraz? Coś, nad czym pracujesz?
Mamy nadzieję na dalszy rozwój tej marki, uwzględnienie różnych dziedzin życia, stworzenie kolejnych produktów wyrażających styl Ystudios. W przyszłości będziemy mieli własny sklep i miejsce pracy, dzięki czemu będziemy mogli zmniejszyć dystans pomiędzy naszymi klientami a nami. Od końca tego roku będziemy pracować nad większym planem rozwoju. Naszym krótkoterminowym celem jest rozwój kompletnej linii produktów, obejmującej dzieła rzemiosła artystycznego i produkty komercyjne.

Opowiedz mi o Ciężaru słów, jak na to wpadłeś?
Znaczenie pisania dla współczesnych ludzi stopniowo się zmieniało: nie jest już koniecznością. Dlatego też w związku z tą zmianą musimy przyjrzeć się znacznie bliżej temu, co dokładnie oznacza dla współczesnych ludzi pisanie. Pisanie ewoluowało od sposobu przekazywania słów do środka wyrażania emocji. „Waga” reprezentuje nie tylko głęboką emocję, ale także znaczące zaangażowanie: głębokie, ciężkie i niezatarte.

Czy to jest coś, co często robicie? Dodać do produktów podwójną, głębszą warstwę?
Tak, ponieważ oprócz naszych produktów będziemy także komunikować się z naszymi klientami na temat wartości pisania poprzez wiele działań związanych z pisaniem. Zorganizowaliśmy wydarzenie pod nazwą „Napisz list, którego nie można wysłać”, aby zachęcić ludzi do zmierzenia się ze swoim wewnętrznym żalem, wdzięcznością, miłością i przeprosinami; zorganizowaliśmy także wydarzenie pod nazwą „Odległość do marzeń”, aby pomóc ludziom zrozumieć, że marzenia to nie tylko sny, należy je urzeczywistniać. Kolejnym wydarzeniem, które zorganizowaliśmy, było tematyczne „Napiszcie do siebie list”, podczas którego uczestnicy zostali poproszeni o napisanie do siebie, aby mogli poznać siebie oczami innych ludzi. W zeszłym roku na Tajwanie wydarzyło się wiele tragedii. Wydrukowaliśmy tysiące kartek ze znaczkami i rozdaliśmy je bezpłatnie ludziom, mając nadzieję, że za ich pomocą napiszą do ważnych dla nich osób. Komunikujemy się z ludźmi poprzez nasze produkty i działania. Dlatego też nazywamy siebie „poza przedmiotem”. Każdy przedmiot i każde działanie ma głębszą warstwę i różnorodne znaczenia. Na tym polega piękno.



„Kolor i połysk miedzi zmieniają się z biegiem czasu. Ponieważ różne osoby używają go w różny sposób, co powoduje różne efekty utleniania, zmiana koloru jest różna w zależności od osoby. To sprawia, że ​​połączenie między ludźmi a ich przedmiotami staje się silniejsze.”

Jak to się stało, że jako materiały wybrałeś mosiądz, miedź i brąz?
Jak pokazano w koncepcji tej serii produktów „Waga słów”, możemy łatwiej pozwolić naszym klientom poczuć wartość tej koncepcji, stosując ciężkie materiały, takie jak miedź. Kolor i połysk miedzi zmienia się z biegiem czasu. Ponieważ różne osoby używają go w różny sposób, co powoduje różne efekty utleniania, zmiana koloru jest różna w zależności od osoby. Dzięki temu połączenie między ludźmi a ich przedmiotami staje się silniejsze.

Jakich materiałów naprawdę chciałbyś używać w przyszłości?
Lubimy także naturalne materiały takie jak skóra i drewno. Jednak w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat będziemy nadal wykorzystywać miedź jako główny materiał.

Z czego jesteś najbardziej dumny?
Dzięki naszym produktom coraz więcej osób zaczyna myśleć o zapomnianych, pięknych rzeczach w życiu. Kupili nasze długopisy, aby pisać do swoich rodziców, kochanków i dobrych przyjaciół. Nasze wydarzenia przypominały im o zapomnianych lub zaniedbanych, ale ważnych rzeczach w życiu. Są też ludzie, którzy pisali do nas kilka miesięcy po tych wydarzeniach, mówiąc, że nasze wydarzenia pomogły im odnaleźć drogę. Każda piękna rzecz, nieważne jak mała, stworzona przez naszą markę, jest tym, z czego jesteśmy dumni.

Jakieś ciekawe rzeczy pojawią się w przyszłości?
Zorganizowaliśmy wiele wydarzeń na Tajwanie i otrzymaliśmy wiele opinii od naszych klientów. Mamy szczerą nadzieję, że kiedyś uda nam się zorganizować podobne wydarzenia za granicą.

Dziękuję bardzo, Yi i Yanko.
Dowiedz się więcej o Ystudio i aktualnej kolekcji na stronie kolekcji Ystudio.
Fotografia: Ystudio
Wywiad i tekst: Tico Oudhuis i Robin Jansen

Dostępność